Jak wybrać ogłowie dla konia ujeżdżeniowego?

Jak wybrać ogłowie dla konia ujeżdżeniowego?

Ogłowie konia jest niebagatelnie ważne podczas jazdy, ćwiczeń i treningów. Producenci sprzętu dla jeźdźców konnych zadbali o przygotowanie wielu rodzajów ogłowia. A to pozwala wyszukać ogłowie, które jest idealnie dopasowane zarówno do jeźdźca, jak i konia. Dostarczyli nawet ogłowie o nazwie Munsztuk, które zostało stworzone z myślą o koniach ujeżdżeniowych. Na co należy zwrócić jeszcze uwagę podczas zakupu takiego wyposażenia dla konia?

1. Rodzaj ogłowia

Wyróżnia się ogłowia munsztukowe z wędzidłem i kiełznem munsztukowym. Wędzidło munsztukowe (oliwkowe, standardowe, podwójnie i pojedynczo łamane) różnią się grubością, ponieważ są cieńsze i przypina się je do policzek wędzidłowych konia, pojawiającymi się pod policzkami munsztukowymi.

Natomiast kiełzno munsztukowe stosują doświadczenie jeźdźcy na koniach świetnie wyszkolonych. Składa się on z czanek i ściegarza. Ich długość ma bardzo istotny wpływ na siłę oddziaływania munsztuku na konia. Dzięki niemu możliwa jest również praca i jazda na koniu na dwóch parach wodzy. Wtedy jedną zaczepia się do wędzidła munsztukowego, natomiast drugą do kiełzna munsztukowego, która działa silniej na zasadzie działania dźwigni. Ocenia się, że munsztuk jest jeszcze węższy od wędzidła, a oddziałuje na niego zarówno kształt kabłąka oraz grubość ściegarza. Ma to wpływ na nacisk munsztuka na szczękę i wygięcie na podniebienie.

Co zapewnia odpowiedni rodzaj ogłowia?

Widać więc, jak ważne jest odpowiednie wyposażenie dla konia. Przekonują się o tym nie tylko doświadczeni jeźdźcy, ale coraz częściej Ci początkujący. Oni chcą uzyskiwać jak najlepsze wyniki podczas zawodów i konkursów jeździeckich. W tym celu na samym początku chcą dowiedzieć się, co uczynić, aby zapewnić koniowi jak najlepsze warunki do pracy, treningu i ćwiczeń.

Poprawne ogłowie i siodło dla konia to już pewna podstawa, o której nigdy nie należy zapominać. Najlepsze propozycje otrzymamy u producentów wyposażenia jeździeckiego, który wysilają się na rynku od wielu lat. To sprawiło, że dostosowali się do oczekiwań i potrzeb nawet najbardziej wymagających jeźdźców. Zapewniają im ogłowia i siodła oraz pozostałe wyposażenie dla konia, które trafia do nich w przeciągu kilku chwil. A odbywa się to również dzięki zamówieniom online. Nawet sami producenci zdecydowali się na prowadzenie sprzedaży online. Tak oto również odzież jeździecka jest dostępna w sklepie internetowym Horsense.

Jak wybrać idealne wędzidło dla konia?

Jak wybrać idealne wędzidło dla konia?

Idealne wyposażenie dla konia, takie jak siodło i wędzidło do ogłowia to podstawa. Trzeba przyznać, że przekonuje się o tym każdy jeździec. Głównym zadaniem wędzidła jest oddziaływanie na kąty pyska, podniebienie konia, język i bezzębną krawędź żuchwy. Wędzidło pełni więc rolę kiełzna. Na rynku jeździeckim pojawiają się różne wędzidła, różniące się grubością, kształtem, ostrością, sposobem działania i rodzajem przekroju. Przez to tak ważny okazuje się zakup wędzidła, który będzie dopasowany do konia i pozwoli na jego odpowiednie kontrolowanie.

1. Długość wędzidła

Długość wędzidła powinna równać się długości pyska konia. Przez to na rynku dostępne są wędzidła od 9.5-11.5 cm dla mniejszych koni i od 12.5-15 cm dla dużych koni. Mierzenie wędzidła odbywa się między jego pierścieniami, gdzie zaczepia się wodze. Krótkie wędzidło przyczynia się do stałego uciskania kątów końskiego pyska, więc na pewno nie okazuje się dla niego komfortowe. Natomiast zbyt duże wędzidło automatycznie traci stabilność i przesuwa się w obie strony, co zachęca konia do otwierania pyska. Należy pamiętać, aby wędzidło podwójnie łamane było o 5 mm krótsze od idealnie dobranego wędzidła pojedynczo łamanego.

2. Grubość wędzidła

Dostępne są wędzidła o różnej grubości, cieńsze i grubsze. Te drugie działają delikatniej na konia, natomiast te drugie ostrzej. Zastosowanie lżejszego wędzidła polega się w przypadku młodego konia. Cięższe wędzidło pasuje dla koni, które chciałyby się nim bawić z wykorzystaniem języka.

3. Grubość zewnętrznych krawędzi wędzidła

Zewnętrzna krawędź mierzona przy kątach pyska powinna wynosić dla kuców 1 cm, natomiast dla dużych koni 1.4 cm. Tak idealnie dopasowane wędzidło na pewno przyczyni się do jego zaakceptowania przez konia i właściwego przeżuwania.

4. Zmiana wędzidła

Jeździec czasami powinien zmienić u swojego konia wędzidło, zastosować inny materiał bądź rodzaj. Zdarza się, że pewne konie są bardziej przyzwyczajone do wędzidła metalowego, natomiast inne do gumowego. Najczęściej stosowane okazują się wędzidła pojedynczo i podwójnie łamane. Dobrze jest zadbać o to, aby posiadały właściwe wygięcia, odpowiednią długość ogniw i średnicę.

Widać więc, że podczas poszukiwania najlepszego wędzidła dla konia należy uwzględnić wiele parametrów. Ale to właśnie dzięki nim zadowolimy naszego konia, a zarazem zapewnimy mu odpowiednie warunki do pracy.

Ćwiczenie łopatki do wewnątrz

Ćwiczenie łopatki do wewnątrz

Shoulder-In oznacza ruch boczny, który uzyskuje się dzięki łopatce do wewnątrz. Takie ćwiczenie okazuje się przydatne dla każdego konia, ponieważ pozwoli mu jeszcze lepiej utrzymywać równowagę ciała i zachowanie odpowiednio pracujących mięśni. Pozwoli to jeszcze lepiej współpracować im z jeźdźcem. Dlaczego?

Łopatka do wewnątrz to ćwiczenie, które gwarantuje:

Ćwiczenie łopatki do wewnątrz – krok po kroku

1. Jedziemy w stronę, którą łatwiej i chętniej pokonuje koń, dbając o poruszanie się po 2 śladach przy ścianie. Należy przy tym pilnować, aby koń nie wyginał za bardzo swojego ciała wokół wewnętrznej łydki jeźdźca (wystarczy 30 stopni).

2. Jeśli chcemy poruszać się wzdłuż długiej ściany ujeżdżalni dbamy o skuteczne zwiększenie działania łydki.

3. Gdyby pojawiły się pewne trudności, ponownie wyjeżdżamy na koło o średnicy 10 metrów i zaczynamy od początku.

4. Nagradzajmy konia za kilka pierwszych kroków. Dodatkowo dbajmy o wyprostowaniu konia między poprawnie wykonanymi ćwiczeniami i przerwami.

5. Po kilku dobrych powtórzeniach, w których pamiętaliśmy o wyprostowaniu konia, przechodzimy do kłusa po całej ujeżdżalni, następnie zmieniając kierunek i przed narożnikiem przed długą ścianą przechodzimy do stępa.

6. Rozpoczynamy ćwiczenie łopatki do wewnątrz w drugą stronę w stępie.

7. Próbujemy wykonywać to ćwiczenie w kłusie przy ścianie

8. Następnie rezygnujemy z pomocy ściany z linii ćwiartkowej, lecz wykorzystujemy linie proste równoległe do ścian.

Krótkie wideo, które ukazuje, jak przebiega ćwiczenie łopatki do wewnątrz:

https://youtu.be/rVwGZ51GHqw

Takie ćwiczenie okazuje się zbawienne również wtedy, gdy jeździec pojawia sięna grzbiecie konia, który chciałby brykać, podnosić zad. Wystarczy wtedy ustawić łopatki do wewnątrz, a zwierze nie będzie miało już takiej możliwości. Podobnie należy się zachować, jeśli koń chciałby poruszać się swoim tempem.

Gimnastyka ujeżdżeniowa konia

Gimnastyka ujeżdżeniowa konia

Konie to wspaniałe zwierzęta, na których chętnie się poruszamy. Uwielbiamy jazdę konną, natomiast należy tutaj wziąć pod uwagę, że przez to narażamy konia na dodatkowy ciężar. Ocenia się, że konie są naturalnie prostymi zwierzętami, proporcjonalnie zbudowanymi. Przez to ciężar jeźdźca jest w stanie wpłynąć na ich poziom równowagi. To zachęca jeźdźców, aby odpowiednio poruszać się na grzbiecie konia, dbając o zachowanie optymalnej pozycji, kiedy koniowi udaje się odciążyć przód dzięki właściwemu zaangażowaniu zadu i rozbudowaniu niezbędnych mięśni grzbietu. Taka nauka sprawia, że ciężar jeźdźca nie wpływa negatywnie na ciało konia.

Chcemy, aby konie żyły jak najdłużej i ceniły sobie wszystkie treningi i ćwiczenia z jeźdźcami. Jest to jednak możliwe, kiedy zbytnio nie odczują naszego ciężaru na swoim grzbiecie. Jak więc ich tego nauczyć? Przekonajmy się!

Złe przyzwyczajenia konia

Zdarza się, że na jazdę konną decydują się mało umiejętne osoby i przez to uczą konia złych przyzwyczajeń. Na przykład koniowi wpada bądź wypada pewna część ciała czy porusza się z wygiętym odwrotnie grzbietem. W wyniku tego konie nie są w stanie równomiernie rozłożyć swój ciężar ciała na wszystkich nogach, co odbija się na innych częściach ciała i ich postawie. Wystarczy przypatrzeć się kulturyście, który na siłowni zdecydował się na zbyt wiele kg i przez to uzyskał obciążenie, na które nie jest przygotowany. To zmusza go to nieodpowiednich ruchów i działań mięśni, które mogą przyczynić się do pojawienia kontuzji bądź złej postawy ciała. Podobna sprawa ma się z koniem, który chce poradzić sobie z danym ciężarem, jeśli jednak ich tego nie nauczymy, to zdecyduje się on na garbienie bądź inne złe zachowania.

Ćwiczenia na równowagę konia

Aby koń uzyskał równowagę podczas utrzymywania ciężaru jeźdźca, pomocne okazują się ćwiczenia łopatki do wewnątrz. Polega to na prostowaniu konia i wyrównaniu kontaktu na wodzach. Koń dzięki temu uczy się, jak przenosić ciężar na zad, tylne nogi, co przyczyni się do zwiększenia elastyczności jego ciała. Nogi przednie konia powinny pozostawać na pierwszym śladzie, natomiast łopatki wchodzą w drugi ślad.

1 ślad – wewnętrzna przednia noga

2 ślad – zewnętrzna przednia nogi i wewnętrzna tylna noga

3 ślad – zewnętrzna tylna noga

Przez to koniowi udaje się poruszać po obu liniach prostych. Poruszając się w prawo, a mając ogrodzenie po lewej ręce, to automatycznie prawe nogi konia traktujemy jako zewnętrzne, a lewe jako wewnętrzne.

Czy wiedziałeś?

Na zawodach i konkursach ujeżdżeniowych widać, jak niektórzy jeźdźcy i ich konie opanowały ćwiczenie łopatki do wewnątrz na aż czterech śladach. Taki rezultat staje się jednak możliwy dzięki regularnym i skutecznym treningom.

Wydłużanie wykroku cz. 2 – praca na drągach

Wydłużanie wykroku cz. 2 – praca na drągach

Wydłużenie wykroku w kłusie okazuje się możliwe dzięki odpowiedniej pracy na drągach. Na początku kładziemy 1 drąg na ziemi. Przejeżdżamy przez niego stępem kilka razy, trafiając w środek. Jeździec musi zadbać, aby koń był wyprostowany przed drągiem i nad nim, przez cały czas poruszając się prostopadle do drąga. Kiedy koń już to opanował, to następnie można pokonać drąg za pomocą kłusa anglezowanego, dbając o utrzymanie napięcia pyska konia za pomocą wodzy. Jeździec powinien jeszcze dbać o właściwe położenie swoich ramion, nad biodrami i kostkami. Przez cały czas powinien utrzymywać równomierne tempo kłusa. Nie można rówież pozwalać koniowi zwalniać. Później prosimy pomocnika na ujeżdżalni bądź schodzimy z konia i samodzielnie wydłużamy odległość między pierwszym, a kolejnym drągiem.

Kolejny etap ćwiczenia polega na przejechaniu przez oba drągi po linii prostej przez ich środek. Następnie dokłada się kolejny drąg, również układając go równolegle do pozostałych. Przejeżdżamy przez nie w kłusie ćwiczebnym, ponownie zachowując napięcie wodzy (kontakt z pyskiem konia) i odpowiednią postawę ciała konia. Dobrze jest dostarczać mu sygnał za pomocą łydek, wywierając odpowiedni nacisk i go odpuszczając. Warto przejechać drągi kilka razy w każdym kierunku.

Wydłużanie wykroku – powoli

Warto podczas powiększania odstępów między drągami zachować rozsądek, aby nie przesadzać. Nie chcemy bez powodu stresować konia, przez to źle mógłby odczytywać kolejne sygnały kierowane przez jeźdźca. Natomiast każdy trening powinien oznaczać dla niego naukę czegoś nowego, na przykład mocniejsze wydłużenie kroku.

Oczywiście należy uwzględnić fizyczne możliwości konia, ponieważ zbyt duża odległość mogłaby wprowadzić konia w zamieszanie, przez co trafiłby w drągi. Kiedy ustawimy zbyt dużą odległość i dojdzie do takich błędów, to nie próbujemy od początku, lecz od razu zmniejszamy odległości i ponownie startujemy. Pozwoli to ukończyć przejazd wzorowo i nagrodzić konia dobrze wykonanym ćwiczeniem. Dobrze, aby koń za każdym razem wjeżdżał i zjeżdżał z ujeżdżalni zadowolony.

Podczas kolejnych treningów decydujemy się na wyeliminowanie drągów, aby koń w pełni reagował już na same łydki.

Wydłużanie wykroku podczas ustępowania w kłusie

Wydłużanie wykroku podczas ustępowania w kłusie

Jazda konna to wspaniała rozrywka i na pewno przekonuje się o tym każdy początkujący, jak i zaawansowany jeździec. Wielu z nich stara się uczyć swojego konia wykonywania poszczególnych zadań. Kolejne z nich może dotyczyć wydłużania kroku. Dobrze jest rozpocząć to ćwiczenie, jeśli już mamy opanowane wykonywanie ustępowania w kłusie, a jeszcze wcześniej ustępowanie w stępie.

Wydłużanie kroku – krok I

Rozpoczynamy wjeżdżając na linię ćwiartkową, wykonując ustępowanie od ściany. Łopatki konia powinny być na przodzie, wyprzedzając przesuwający się zad. Zadanie jeźdźca polega tutaj na wydłużeniu działania swojej łydki (poprzez nacisk i zwolnienie nacisku). W ten sposób uda się przekonać konia, aby wydłużył fazę unoszenia nogi nad ziemią, przed wykonaniem pełnego kroku, co automatycznie wpłynie na wysunięcie przednich nóg do przodu.

Wydłużanie kroku w kłusie – krok II

Podczas takiego szkolenia, wydłużania kroku w ustępowaniu w kłusie, jeździec nie powinien pochylać się do przodu. Przez cały czas należy utrzymywać stały rytm kłusa, bez żadnego przyśpieszania. Dodatkowo dobrze jest zadbać o stałe napięcie wodzy, gwarantującej kontakt z pyskiem konia. Gdyby tego nie było, koń mógłby starać się przyśpieszyć krok bądź przejść do galopu. Lekki kontakt za pomocą napiętej wodzy przyczyni się do rozciągnięcia i wysunięcia nosa w przód, co wpłynie na właściwe odpychanie się tylnymi nogami, aby kroki stały się dłuższe.

Pamiętaj: Koń podczas ćwiczeń potrzebuje nagród, na przykład w postaci pozytywnej reakcji jeźdźca. Uczymy powoli, aby udało się mu zrozumieć wszystkie nasze oczekiwania. Dopiero, gdy koń w pełni opanuje wydłużanie kroku, to można wysilać się w tym, aby wykonał takie ćwiczenie na długości całej ściany ujeżdżalni.

Ustępowanie w stępie i kłusie

Ustępowanie w stępie i kłusie

Ćwiczenie to rozpoczyna się ustępowaniem od stępa, skręcając na linię ćwiartkową, równoległą do ściany ujeżdżalni. Należy podjechać z koniem na wprost, a później wygiąć konia do środka, za pomocą wewnętrznej łydki za popręgiem. Zadaniem konia jest zgięcie się w przeciwnym kierunku do poruszania się. Jest to ćwiczenie skierowane dla początkujących jeźdźców, ponieważ Ci bardziej zaawansowani rezygnują już ze zgięcia.

Jeździec powinien nużyć wewnętrznej łydki, uwzględniając ich pracę do rytmu stępa. Wtedy koń powinien poruszać do przodu, z minimalnym przesuwaniem się w stronę ściany na zewnątrz. Łydka powinna poruszać się równomiernie. Za każdym razem nacisk łydki powinien oznaczać krok konia i automatyczne odpuszczenie nacisku. Kiedy więc koń rozpoczyna krok, jeździec od razu kończy wywierać na niego presję za pomocą łydki. Zwiększenie nacisku łydki okazuje się możliwe dzięki zastosowaniu półparady do zewnętrznej wodzy. Dzięki temu udaje się zoptymalizować tempo konia, zwiększając i zmniejszając jej nacisk. Tym samym nie pozwolimy koniowi na wypadanie łopatki na zewnątrz. Również tutaj każdy nacisk powinien być w tempie stępa konia.

Trening taki ma wyszkolić konia, jak powinien reagować na poszczególne zachowania łydki. Jeśli więc niepoprawnie odczytuje nasze naciski łydką, na przykład przyśpiesza, to warto użyć półparady, aby zaznaczyć, że pośpiech nie jest odpowiedni. Na początku nie chcemy zmuszać konia do zbyt wielu kroków, wystarczą nawet 3 kroki właściwego ustępowania. Po nich należy wyprostować konia, aby ponownie poruszać się równolegle do linii ściany ujeżdżalni. Sukcesem pojawi się wtedy, gdy uda się nam już kilkakrotnie wykonać to ćwiczenie ustępowania, za każdym razem pamiętając o wyprostowaniu konia.

Krótkie Wideo, jak wygląda ustępowanie od łydki w stępie:

Ustępowanie – krok II

Celem jeźdźca okazuje się nauczenie konia wykonania większej ilości kroków na jednej prostej, co pozwoli później wykonać je na powierzchni całej ściany. Pomocne okaże się wykonywanie przez konia dłuższych kroków, z odpowiednim użyciem tylnych nóg. W tym celu jeździec musi właściwie pracować łydką. Nie należy jednak uczyć konia zbyt wiele od razu, na przykład ustępowania od ściany w stronę linii środkowej czy od niej do ściany. Takie wyzwania można podejmować czasem. Kiedy więc koń opanuje początkowe ustępowanie w stępie, to dążymy do wydłużenia kroków i przekroczenia właściwej trasy.

Ustępowanie od łydki w kłusie

Jeśli koń w pełni opanował już ustępowanie w stępie, to warto jest go nauczyć ustępowania w kłusie, w obu kierunkach. W tym celu dobrze jest wykorzystać kłus ćwiczebny, co pozwoli jeźdźcowi uzyskać o wiele większa kontrolę nad koniem, a zarazem ułatwić utrzymać tempo używania łydek. Dodatkowo odpuszczanie stałego i mocnego nacisku nie przyczyni się do podrażnienia konia, czyli wzbudzenia w nim nieodpowiednich zachowań.

Krótkie wideo o tym, jak wygląda ustępowanie od łyski w kłusie:

Nauka poruszania tylnych nóg konia cz.2

Nauka poruszania tylnych nóg konia cz.2

W pierwszej części uczyliśmy konia poruszania się po tylnych nogach będąc na ziemi, z zastosowaniem nacisku kciuka. Gdy już koń nauczył się poruszać tylnymi nogami z obu stron, to następnie można przejść do drugiego etapu. Polega on na nauce konia poruszania się tylnymi nogami w siodle z pomocą osoby z ziemi.

Nauka zwrotów na przodzie z siodła

Przed rozpoczęciem musimy zadbać o to, aby na trening przybyła również dodatkowo osoba, która będzie pomagać nam w ćwiczeniu z ziemi. Jeździec siada na koniu, natomiast pomocnik ustawia się po lewej stronie konia, podobnie jak wyglądało to w wypadku I ćwiczenia. Nie można pozwolić koniowi poruszać się w przód, więc dobrze jest za pomocą wodzy utrzymywać z nim odpowiedni kontakt. Następnie za pomocą lewej wodzy zachęcamy go, aby skierował swój pysk w lewo. Dbamy w tym czasie o to, ab prawa wodza przez cały czas pozostawała napięta. Również koń nie może zginać się zbytnio w lewym kierunku. Gdy już to opanujemy, to za pomocą lewej łydki uciskamy konia w konkretnym miejscu (podobnie jak I ćwiczeniu, gdzie używaliśmy zamiast łydki kciuka bądź bata). To miejsce za popręgiem na jego kłodzie. Za każdym razem, gdy koń wykona ruch, należy go nagrodzić, poprzez zwolnienie nacisku i rozluźnienie nóg. Koń ma się nauczyć, że zawsze jeden sygnał oznacza jeden krok, co pozwoli mu nauczyć się, jak zachować się po ustępowaniu nacisku łydki.

Jeśli jednak koń nie reaguje na ucisk naszej łydki, to właśnie tutaj przydaje się nasz pomocnik, który kciukiem bądź batem naciska konia w konkretnym miejscu. Oczywiście należy to uczynić w tym samym czasie, gdy jeździec naciska za pomocą swojej łydki. Jeśli już koń opanował ćwiczenie, to na kolejne treningi nie musimy już wybierać się z dodatkową osobą. Dążymy później do zwiększenia ilości wykonywanych kroków, co pozwoli nawet opanować zwrot o 180 lub 360 stopni.

Głównym założeniem jeźdźca uczącego konia poruszania się po tylnych nogach powinno być zastosowanie tylko jednego nacisku łydki, bez zastosowania wodzy. Warto pamiętać, aby nie pozwalać koniowi poruszać prawych nóg do przodu, przez cały czas powinny one pozostawać w tym samym miejscu.

Szkolenie wideo:

Nauka poruszania tylnych nóg konia

Nauka poruszania tylnych nóg konia

Uczenie konia poruszania się tylnymi nogami za pomocą odpowiedniego nacisku łydki jeźdźca wymaga wielu godzin treningu i przygotowań. W pierwszej kolejności należy skupić się na szkoleniu zwrotów na przodzie. Zadanie konia polega na przesuwaniu swoich tylnych nóg w bok, co umożliwia obracanie się wokół nogi wewnętrznej. W uproszczeniu polega to na tym, że tylne nogi konia się poruszają, natomiast przednie pozostają ciągle w tym samym miejscu. Aby konie szybciej opanowały to ćwiczenie, jeźdźcy muszą wcześniej podszkolić ich w tym kierunku prosto z ziemi w ręku.

Nauka zwrotów na przodzie z ziemi w ręku

Należy osiodłać konia, a następnie skierować go na sam środek ujeżdżalni. Następnie stoimy po lewej łopatce konia, a jego wodze mają swobodnie wisieć na jego szyi. Łapiemy lewą wodzę w lewą dłoń, dbając o delikatne skierowanie pysku konia w lewą stronę. W następnym etapie wykorzystujemy kciuk prawej ręki, wkładając go na kłodę konia, między żebrami, za popręgiem. Koń w odruchu będzie dążył do wyswobodzenia się z takiego nacisku, decydując się na krok w bok za pomocą tylnych nóg.

Gdy koń pozostaje przez długi czas w nacisku, należy posłużyć się batem ujeżdżeniowym, a nie kciukiem. Dodatkowo można uwzględnić inne miejsca nacisku, aby trafić w to najbardziej odpowiednie, oczywiście z uwzględnieniem powierzchni, po której będzie w stanie działać później łydka jeźdźca.

Pamiętaj: Podczas szkolenia warto nauczyć konia, aby zawsze na początku jeden ucisk kciukiem, a później za pomocą łydki, kojarzył z jednym krokiem. Dopiero później można oczekiwać od niego wykonania 2-3 kroków. Jeśli już do tego dojdzie i koń wykona więcej kroków z wykorzystaniem tylnych nóg w bok, to warto przejść się z nim kilka kroków, a następnie ponownie podejść do ćwiczenia, natomiast tym razem z kolejnej strony. Dbamy więc o naciśnięcie z lewej strony, w celu zachęcenia konia do przesuwania tylnych nóg w lewo. Na takie ćwiczenie warto poświęcić koniowi do kilkunastu treningów.

Kłus wygięty – cz. 1

Kłus wygięty – cz. 1

Trudno jest Ci poradzić sobie ze swoim koniem? Sprawia Ci pewne trudności podczas wydłużania kroku w kłusie, na przykład przechodzi do galopu bądź od razu przyśpiesza. Wiele koni ma trudności z wydłużaniem kroku w kłusie, więc nie należy się tym zbytnio przejmować. Powinno to nas jedynie skłonić do jeszcze większej determinacji, aby w końcu go tego nauczyć, ponieważ każdy koń jest w stanie poruszać się w kłusie wygiętym. Wystarczy tylko zadbać o właściwe i regularne treningi, a następnie przejawiać cierpliwość i wyczekiwać efektów.

Przyłożenie łydki = Idź!

Na samym początku koń musi zdawać sobie sprawę, że przyłożenie łydki oznacza, że ma się poruszyć do przodu. Szybko się tego nauczą, natomiast z czasem są w stanie rozróżniać kilka rodzajów sygnałów, które im wysyłamy za pomocą łydki. Liczy się jej nacisk, położenie i inne czynniki. Dzięki nim koń jest w stanie zauważyć, o co nam chodzi. Dzięki temu z czasem jeździec uczy konia za pomocą właściwego ułożenia łydek zaangażowania tylnych kończyn, dzięki czemu zad konia wysila się w większym zakresie, a jest to szczególnie ważne podczas wykonywania dłuższych i energicznych kroków. Taki efekt uzyskamy, jeśli nauczymy konia, że zastosowanie przez nas łydek oznacza zaangażowanie przez nich tylnych nóg.

2 sposoby na kłus wydłużony:

– za pomocą drążków na ziemi zachęcamy konia do regularnego wydłużenia wykroku bez utraty równowagi

– odpowiednio przyłożona łydka i jej nacisk ma sygnalizować koniowi o zaangażowaniu jego zadu i wydłużeniu wykroku

Sposób należy dopasować do naszego konia, więc już na podstawie kilku treningów będziemy mogli dostrzec, które rozwiązanie okazuje się najlepsze. Za każdym razem, kiedy stosujemy nowe ćwiczenie wobec konia, należy uwzględnić metodę małych kroków. Dopiero dzięki nim każdy koń będzie mógł zrozumieć dane ćwiczenie i poprawnie wykonywać zalecenia jeźdźca.

Od czego zacząć

Praca nad wyciągniętym kłusem powinna odbywać się przynajmniej 2-3 razy w tygodniu. Nie możemy za każdym razem męczyć konia na takich treningach, ponieważ z czasem nie będzie zadowolony z kolejnych ćwiczeń. Musimy więc pracować również nad jego właściwym nastawieniem. Dzięki temu z czasem osiągniemy sukces.

Strona 5 z 8« Pierwsza...34567...Ostatnia »