Nigdy nie jest za późno na sukcesy w jeździectwie

Brytyjczyk Nick Skelton zdobył w Rio de Janeiro złoty medal w wieku 58 lat. To najstarszy medalista w jeździectwie.

Zwycięzca indywidualnego konkursu w skokach Nick Skelton (na koniu Big Star) to niesamowita postać. 58-latek pierwszy sukces odniósł 1974 roku gdy sięgnął po srebrny medal mistrzostw Europy juniorów w konkursie drużynowym, w tym czasie większośść jego dzisiejszych rywali nie było jeszcze na świecie.

To osiągnięcie tym bardziej niesamowite, że kariera Skeltona i jego Biga Stara naznaczona jest poważnymi problemami zdrowotnymi. Przed rywalizacją olimpijską w Sydney uległ poważnemu wypadkowi w wyniku, którego  doznał złamanie kręgosłupa w dwóch miejscach w odcinku szyjnym. Lekarze sugerowali , by dał sobie spokój z jeździectwem i ostrzegali, że następny upadek może się dla niego skończyć tragicznie. Mimo przestróg specjalistów Nick Skelton  po roku wrócił do rywalizacji. W 2011 r. zawodnik przeszedł operację wszczepienia endoprotezy stawu biodrowego.

Skelton odnosił sukcesy na 16 różnych koniach, to jego siódme igrzyska olimpijskie, a po drodze wywalczył 9 medali mistrzostw Europy i 5 krążków mistrzostw świata (większość w drużynie).
Cztery lata temu w Londynie sięgnął po złoto w konkursie drużynowym, teraz po emocjonującej dogrywce (to był jego trzeci czysty przejazd w Rio!) wygrał tytuł mistrza ze Szwedem Peterem Fredricsonem o 0.5 sekundy!

Mimo przeciwności losu i problemów zdrowotnych Nick Skelton nigdy się nie poddał i do końca wierzył w zwycięstwo w konkursie indywidualnym. Przykład Skeltona pokazuje, że na sukcesy w jeździectwie nigdy nie jest za późno i w odróżnieniu od innych dyscyplin sportowych, wiek odgrywa tu rolę drugorzędną.

Skelton to pierwszy Brytyjczyk od 44 lat, który sięgnął indywidualnie po złoto w skokach i najstarszy medalista z tego kraju od 1908 roku.

Zawodnik pytany czy weźmie udział w następnych igrzyskach odpowiada, że zakończy karierę dopiero wtedy, gdy jego koń także będzie musiał przejść na emeryturę.
Do Tokio nie wybiera się jednak na pewno:  Big Star będzie miał wtedy 17 lat,a ja nigdy nie będę miał lepszego konia – ocenia. Można mu wierzyć – o zdrowiu swego sportowego partnera mówi i troszczy się o nie znacznie bardziej, niż o swoje.

Komentarze:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*